TrzeciObieg.pl to niezależny blog trendspottingowy skierowany do ludzi zainteresowanych szeroko pojętym stylem - zarówno w architekturze, modzie, jak i w kuchni, czy warsztacie.
Warriory to taki chińskie buty w które nosiło się zamiast zwykłych trampek “na zmianę” do szkoły. Było jeszcze kilka innych podobnych chińskich marek, ale Warriory osiągnęły poziom jakiego inni osiągnąć nie mogli - marka stała się określeniem. Bardzo mocnym określeniem. W związku z tym postanowiono wykorzystać tę sposobność i wydusić kilka zielonych. Oto jakie są efekty: Obuwie Huili - limitowana wersja w “chińskiej” kolorystyce Designer toy
Oldschoolowy tracksuit
Póki co strona producenta nie robi zbyt wielkiego wrażenia, ale miejmy nadzieję, że wkrótce dostaniemy sposobność zakupu online, a może nawet… na najbliższym stadionie… yyyy… w sklepie.
PS. Ostatnich kilka dni mija pod znakiem nieczęstych aktualizacji Trzeciego, ale to ze względu zaangażowania autora na innym polu działalności. Sobota-poniedziałek wracamy na ostro.
NinjaTune. Wiadomka. Dusty? Dusty. Funkująco-jazzująco-latynosko-egzotyczna elektronika. Po gorącej epce Jazz&Milk atakuje z albumem o wiele mówiącym tytule “Keep It Raw”. Dobry towar plus świetny cover i booklet Tima Schmitta. Brawo. Brawo. Brawo. Sprawdź.
Press release: Three years after his successful Jazz&Milk EP, label founder Dusty returns with a release that once more proves his passion for an eclectic and diverse sound. Every single track delivers an organic vibe, from Funk, Jazz to Latin and Exotic influences.
While the opener “Keep It Raw” comes with a heavy and vintage jazz rhythm and a grooving brass section, “Tap Tap” makes use of similar aspects, but fuses them with progressive beats and percussion that turns the track into a modern jazz production. Check out “Loco Para La Pista”, a Latin monster that causes pure dance floor madness and, not to forget, “Voodoo” with its exotic flavor and melodic bass clarinet lines on top.
This release presents a foretaste of Dusty’s new and same titled CD album “Keep It Raw” with brilliant collage artwork and poster inlay by graphic designer Tim Schmitt.
W poprzednim wpisie zjechałem ostatnie dokonania Nike i Adidas i zaliczyłem najbliższy czas do straconych, tymczasem brytyjskie New Balance wysmażyło naprawdę ładny, prościutki projekt 574-rek inspirowany eleganckim SUV Hummerem. Naprawdę ładna produkcja, już wkrótce dostępna.
Chyba trzeci raz zaczynam ten temat. Najpierw zasmuciłem poprzedni czwartek w jednej takiej “hajpowej” knajpie, potem chłopaków 7XL, żeby w końcu napisać dwa słowa o Cheap Monday - świetnej szwedzkiej faktorii ciuchowej, która w Polsce nie doczekała się nawet aukcji na allegro, a ponad 3 i pół miliona wyników w google mówi samo za siebie. Cheap Monday zadebiutował w marcu 2004 roku rurkami z charakterystyczną czaszką. Od tamtej pory firma ewoluowała by zawitać do 28 krajów w Europie, USA, Japonii, Australii, a nawet Bliskim Wschodzie, zachowując przy tym ideę z której zrodziła się marka z czaszką - wysoka jakość + niska cena. Wczoraj Szwedzi zaprezentowali świeży lookbook zatytułowana Beatmaster. Prezentacja wygląda jak zwykle świetnie klimatyczne zdjęcia, a produkcje na pewno lepiej niż znówtesame ciuchy od reserved. Sprawdź. Caliroots ma teraz darmową wysyłkę do Polski i w tydzień masz wszystko u siebie.
Mniam. Świeżutkie Pumy Clyde. Clyde z serii olimpijskiej dedykowane Tommiemu Smithowi - kontrowersyjnemu złotemu medaliście na 200m z Meksyku ‘68. Chociaż generalnie jestem na nie jeśli chodzi o złote srebrne i inne takie, to te Pumy są naprawdę świetne. Do kupienia w berlińskim Overkill.
Również Adidas nie próżnuje i prezentuje świeżutką jak pogrom Rosjanek przez Norweżki na Olimpiadzie paczkę - 4 Elements (of Hip Hop) inspirowaną wiadomoczym. Paczuszka prezentuje się naprawdę okazale a najlepiej pewnie wysokie Decade, a oprócz nich są jeszcze przecież Superstary 2 i Superstary 86 Bboy(?). Całkiem przyzwoite. Adidas na wznoszącej. Na koniec jeszcze rzut okiem na wieści od Nike i damskie Blazery Hi “Elephant Capricorn”, których debiut przewidziano na 1 grudnia i wgląda na to, że to już ostatnia odsłona serii “zodiaków” (b. zacnej jak ten Finchera z Gyllenhalem). Zdjęcia ukradzione z nitrolicious.com
Podobnie jak wcześniej LCD Soundsystem, Aesop Rock i The Crystal Method, DJ i producent z Montrealu A-Trak współpracuje z Najkiem w ramach projektu Nike+ Original Run. A-T wyprodukował 45 minutową kompozycję pod tajemniczym tytułem “Running Man: Nike+ Original Run”. Promo tutaj, a tutaj oryginał z Lupe Fiasco. Dodatkowo z okazji tej współpracy powstały całkiem niezłe Dunki.
Oglądam Olimpiadę. Na Olimpiadzie oglądam też Polaków. Polaków na Olimpiadzie ubiera Asics (w przeciwieństwie do Amerykanów i kilku innych narodów którzy śmigają w Nike’owych windrunnerach). A Asics jest od jakiegoś czasu właścicielem japońskiej firmy Onitsuka Tiger która od 1949 roku trudni się produkcją obuwia. Tą prostą zależnością od Olimpiady dochodzimy do sedna. A sednem jest kooperacja Koiklub x Onitsuka Tiger. Yogo Seiji przygotował dość swobodną interpretację ciekawej reklamy OT (poniżej), która to interpretacja umieszczona została na butach Sunotore 72. Buty dostępne w kolorach czarnym, czerwonym i fenomenalnym białym. Wszystkie buty świecą w ciemności a najlepiej wyglądają właśnie białe. Jako ciekawostkę powiem, że firma Blue Ribbon Sport - później Nike powstała jako dystrybutor obuwia Onitsuka Tiger.
Nike i Puma prezentuja dwie gorące niezłe kolorystyki swoich produktów. Nike pokazało golfiarskie blazery dedykowane Tigerowi Woodsowi pokryte białą skórą stylizowaną na powierzchnię piłki golfowej. Piernik z ideologią, ale ta wersja prezentuje się naprawdę fajnie i mam nadzieję, że wkrótce trafi na moją bucianą półkę, której wciąż szukam. Dostępne w sklepach z kontem “quick strike” (Warszawska Nike) od jutra. Puma natomiast pokazała naprawdę dobrą wersję mojego ulubionego modelu Sky II na jesień/zimę wykonane z Gore-Texu - oddychającego, ciepłego, nieprzemakalnego materiału. Model dostępny m.in. w berlińskim bodajże OverkillShop.
Dawno temu pisałem o serii kolaboracji Adidas z różnymi artystami w ramach projektu AZX. Prezentowałem wtedy pierwszą partię która postała A do H. Więcej szczegółów w poniższym wideo i jeszcze niżej.
Kolejne modele:
I - Icon J - Just Be (ZX 500) K - Kendo (ZX 800) L - LiveStock (ZX 450) M - Major (ZX 600) N - Neighborhood (ZX 700 Boat) O - Originals Store - Adidas (ZX) P - Patta (ZX 700)
fotki pochodzą z lamjc.com
Najniesamowiciejsze (co z tego, że nie ma takiego słowa?) wyszły tym razem pięćsetki od Just Be które miażdżą wszystkie pozostałe. Naprawdę.
Jako miłośnik etsy.com prędzej czy później musiałem napisać dwa słowa się na serwis pakamera.pl, bo pakamera.pl to takie trochę mniej “rękodzielne” etsy pe-el. Co prawda by sprzedać swoją twórczość w pakamerze musisz przesłać kilka zdjęć swoich produkcji i krótki opis twórczości (więcej tutaj), ale kupić możesz dużo od plakatów, przypinek przez kolczyki po buty, ciuchy po obrazki. Ciekawą opcją jest możliwość segregowania przedmiotów po kolorach.