TrzeciObieg.pl to niezależny blog trendspottingowy skierowany do ludzi zainteresowanych szeroko pojętym stylem - zarówno w architekturze, modzie, jak i w kuchni, czy warsztacie.
29 sierpnia Asfalt Rec. wypuścił nowy maxi-singiel O.S.T.R. - “Jak nie Ty, to kto?”. Na cedeku 2 kompozycje, które nie znalazły się na ostatniej płycie Ostrowskiego “Ja tu tylko sprzątam” i 3 instrumentale. Najciekawszym elementem tej muzycznej układanki jest dodatek w postaci teledysku do utworu “Tytułowego” zrealizowanego przez studio Se-Ma-For, a wyreżyserowanego przez Balbinę Bruszewską. W rzeczywistości wideo jest fragmentem większej produkcji zrealizowanej przez drużynę reżyserki pod tytułem “Miasto Płynie”, której premiera odbyła się pod koniec maja. Jak mówi Bruszewska:
Robimy film animowany o tym, co dzieje się za oknem. O tym, co widzimy jak idziemy rano po bułki, co dzieje się gdy wracamy do domu ciemnym zakamarem gdzie niekiedy jakiś pies szczeknie na nas dupą, albo znajdziemy na ziemi krew z nosa.
Klimat całkiem pasuje do nagrań najbardziej łódzkiego muzyka z łodzi - Ostrego, nieprawdaż? Małe porównanie zwiastuna do filmu (lewa) i video Ostrego (prawa). Ciekawie!
Jestem fanatykiem motiondesignu. Uwielbiam oglądać i projektować ruchome obrazki. Nie lubię za to Linkin Park. Nieznoszę słuchać i oglądać ich muzyki. O ile mój stosunek do ich muzyki się raczej nie zmieni, to stosunek do prezentacji powoli ulega zmianie. W zasadzie nie powoli, tylko całkiem szybko, bo to co zrobił Dstrukt (Chris Hewitt) przy współpracy z Charles Lee Loves You (Josh Michnik) przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Londyński duet zaserwował specjalne wizualizacje na zbliżającą się trasę zespołu pod tytułem… eeee… nie-wiem-jakim. Wiem za to, że poniższe wideo robi niemałe wrażenie i warto rzucić okiem.
By uchylić rąbka tajemnicy kwiaty umieszczone w prezentacji miały reprezentować rozwój/dorastanie. Czy ta kapela dorosła do takich wizualizacji? Nie wiem, wiem, że panowie Hewitt i Lee odwalili kawał dobrej roboty i z chęcią zobaczyłbym pełną wersję wizualizacji.
Małe miasto na Mazurach, Polska. Toaleta, przystań żeglarska. Gdzieś między 90 a 2008 rokiem. Duże miasto w centralnej Polsce. Toaleta, szkoła podstawowa, 90-2008. Podrzędny klub w średnim mieście na Śląsku, 90-2008, toaleta. Publiczna toaleta w Londynie na stacji metra. Toaleta w pubie w Dublina, Queens, Moskwie, Berlinie. Co je łączy? W każdej z nich natykasz się na toaletowe grafitti albo jego pozostałości. I czytasz. Fenomen tego zjawiska udokumentował CurrentTV które zaprezentowało krótki dokument zatytułowany “The Art of Toilet”. Zobacz i posłuchaj komentarzy i wspomnień.
Ostatnio trafia się dość sporo spraw filmowych, więc teraz będzie trochę filmowo - trochę niefilmowo. Ze spraw filmowych, to pewnie wiesz, że Al i Rob znów pojawią się w jednym filmie - “Righteous Kill”. No wiadomo. Widziałeś pewnie też już zapowiedź tegoż. Pewnie nie wiesz, że przy tej okazji miało miejsce kilka ciekawych akcji. Kolesie z SA Studios, którzy zmontowali plakat promocyjny filmu przygotowali specjalne coś jak “launch party” - zamienili jeden ze sklepów Upper Playground w LA w”kwaterę główną Rightious Kill” - miejsce promocji i miejsce uczczenia kunsztu Pacino i De Niro. Całość wyszła świetnie. Zjawiło się wiele znanych osobistości ze świata filmu i muzyki, a do tego cała rzesza miłośników. Przy okazji Upper Playground zaprezentował słodziutkie koszulinki które przypadną do gustu tym którzy już zaliczyli ten film do udanych. Więcej zdjęć na freshness.com
Teraz będzie na muzycznie. Znaczyy… no nie ważne. Muzycznie - chiptune, albo jak kto woli chip music to muzyka tworzona w czasie rzeczywistym generowana za pomocą komputera, konsoli, odpowiednich scalaków zamiast syntezatorów samplowych. Wiesz coś jak Contra, Mario, Dizzy i inne “Złote szóstki”. Największe tryumfy co oczywiste chiptune święciło w latach ‘80 i na początku ‘90 ale teraz powraca pod postacią świeżego dokumentu “Reformat the Planet” który możesz zobaczyć przez najbliższy tydzień w PitchforkTV. Najciekawszy fragment to chyba część druga. Absolutny mus. Należy zauważyć, że i w naszym kraju istnieje scena chiptune a jej reprezentantem był m.in. Grayscale Project który wyłożył się już chyba na ryj. Od siebie dorzucę jeszcze Hexstatic który porusza się w zbliżonej stylistyce. Więcej o chiptune też na chiptune.com
“Meridian” to nowy film krótkometrażowy Briana Bowmana (kreatywnego Digital Kitchen NY) i Roda Lamborna (operator współpracujący m.in ze studiem Tronic). Film zrealizowano za pomocą połączenia animacji poklatkowej z “żywą” akcją pokazuje cytując autorów “materialne połączenie między wszechświatem a ludzką percepcją”. Przepiękny obraz.
Pamiętasz serię książek z lat ‘80 zatytułowaną “zrób to sam”? Naprawdę klawa seria. Pamiętam, że niejednokrotnie zagrzebywałem się na działce z toną narzędzi i innych zabawek tworząc, budując, tłukąc palce młotkiem czy wbijąjąc drzazgi pod paznokcie. No ale nie o tym miałem pisać. Miałem pisać o kulturowym aspekcie idei DIY - “zrób to sam”. Z ideą tą związane były takie elementy subkultury jak skateboarding, hip-hop, punk czy graffiti, a ich obraz przestawiono znakomicie w wystawie (wystawiana też w Łódzkim Muzeum Sztuki mniej więcej rok temu), książce-albumie, a teraz także i w filmie Aarona Rose pod tytułem “Beautiful Losers”. “Piękni straceńcy” w bardzo ciepły sposób przedstawiają zajawkę na tworzenie takich ludzi jak Stephen Powers, Ed Templeton, Shepard Fairey i wielu innych, bo tak naprawdę nazwiska nie grają tutaj roli. Liczy się zajawka, pomysł i pasja. Co ciekawe umuzyczniona przez Money Marka produkcja powoduje, że tuż po seansie chce się złapać za cokolwiek i stworzyć coś z niczego. Wielkie brawa za pomysł i realizację.
Poza tym brawa należą się też Nike, które od 2005 roku współpracuje z Rose’m organizując warsztaty dla dzieci Beautiful Losers: MAKE SOMETHING! Ponadto efektem tej współpracy są zaprezentowane właśnie 3 lata temu dwie wersje kolorystyczne Blazerów Beautiful Losers Hi.
Poniżej zapowiedź filmu zaprezentowana na oficjalnym kanalevimeo filmu - warto rzucić okiem.
Oficjalnie informuję, że ostatnie rzadsze aktualizacje powodowane były przygotowaniami niżej podpisanego do tygodniowego wypadu, co implikuje, że wypad ów nastąpić w końcu musi. Dokładnie mówiąc nastąpi właśnie jut… dziś i do piątku - ew. niedzieli TrzeciObieg chwilowo wstrzymuje nadawanie, także proszę nie regulować czytników i przeglądarek. Wracam wkrótce z nową porcją gorących newsów i kilkoma tajnymi projektami, które uderzą scenę wkrótce. A na otarcie łez gorące jak barszszszcz Forget the film - watch the titles to przedstawiany przez Submarinechannel.com cykliczny wybór najlepszych czołówek filmowych. Dwie ostatnie prezentacje robią bardzo pozytywne wrażenie, tym bardziej, że zapomnij o Mumii III - zobacz czołówkę. Co do The Teeth of the Night nie wiem nic (więc też pewnie kicha), ale czołówka jest co najmniej gorąca i przypomina nieco połączenie okładek Herbalisera z MyPetSkeleton. Zobacz obie.
Do tej pory nie miałem jeszcze okazji zaprezentować na łamach tego bloga swojego uzależnienia od celuloidu. W końcu musiała przyjśc ta chwila, bo przecież nie będę pisał, że “American Gangster” to świetny film. No nie ważne… Mathieu Kassovitz zrobił nowy (zajebiiiisty?) film. Wiesz ten Kassovitz od “Nienawiści” i “Purpurowych rzek” (tych pierwszych). Film nazywa się “Babylon A.D.” i główną rolę gra Vin Diesel, który po wieloletniej serii nieporozumień trafił chyba na dobry film, zresztą nie ważne. Film zapowiada się naprawdę nieźle i efektownie, a dla miłośnika Kassovitza na pewno jest wielkim wydarzeniem, bo reżyser ma wreszcie okazję zrehabilitować się za denną Gothikę. Zresztą nie ważne. To co jest do cholery ważne? No wiesz… ja znów nie o filmie miałem pisać. Dziś w sieci pojawiła się nowa wersja strony internetowej filmu i naprawdę mnie zadziwiła. O ile zwykle nie jaram się flashowymi bajerami i innymi gównami to babylonad-lefilm.com zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Grafika kojarzy się po trosze ze znakomitym “Łowcą androidów”, a po trosze z multimediami związanymi z osobą Amona Tobina. Bardzo dobre wrażenie robi też świetnie wykorzystana muzyka i udostępnione materiały. Warto zapoznać się z tą wizytówką filmu, bo strona zachęca o wycieczki do kina