TrzeciObieg.pl to niezależny blog trendspottingowy skierowany do ludzi zainteresowanych szeroko pojętym stylem - zarówno w architekturze, modzie, jak i w kuchni, czy warsztacie.
Jestem fanatykiem motiondesignu. Uwielbiam oglądać i projektować ruchome obrazki. Nie lubię za to Linkin Park. Nieznoszę słuchać i oglądać ich muzyki. O ile mój stosunek do ich muzyki się raczej nie zmieni, to stosunek do prezentacji powoli ulega zmianie. W zasadzie nie powoli, tylko całkiem szybko, bo to co zrobił Dstrukt (Chris Hewitt) przy współpracy z Charles Lee Loves You (Josh Michnik) przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Londyński duet zaserwował specjalne wizualizacje na zbliżającą się trasę zespołu pod tytułem… eeee… nie-wiem-jakim. Wiem za to, że poniższe wideo robi niemałe wrażenie i warto rzucić okiem.
By uchylić rąbka tajemnicy kwiaty umieszczone w prezentacji miały reprezentować rozwój/dorastanie. Czy ta kapela dorosła do takich wizualizacji? Nie wiem, wiem, że panowie Hewitt i Lee odwalili kawał dobrej roboty i z chęcią zobaczyłbym pełną wersję wizualizacji.
Chyba trzeci raz zaczynam ten temat. Najpierw zasmuciłem poprzedni czwartek w jednej takiej “hajpowej” knajpie, potem chłopaków 7XL, żeby w końcu napisać dwa słowa o Cheap Monday - świetnej szwedzkiej faktorii ciuchowej, która w Polsce nie doczekała się nawet aukcji na allegro, a ponad 3 i pół miliona wyników w google mówi samo za siebie. Cheap Monday zadebiutował w marcu 2004 roku rurkami z charakterystyczną czaszką. Od tamtej pory firma ewoluowała by zawitać do 28 krajów w Europie, USA, Japonii, Australii, a nawet Bliskim Wschodzie, zachowując przy tym ideę z której zrodziła się marka z czaszką - wysoka jakość + niska cena. Wczoraj Szwedzi zaprezentowali świeży lookbook zatytułowana Beatmaster. Prezentacja wygląda jak zwykle świetnie klimatyczne zdjęcia, a produkcje na pewno lepiej niż znówtesame ciuchy od reserved. Sprawdź. Caliroots ma teraz darmową wysyłkę do Polski i w tydzień masz wszystko u siebie.
Ohayoo! Japończycy rządzą. Pomijając fakt, że to wspaniały kraj, że mają Kitano, Miike, Murakamiego, KiksTYO, Evisu, Shibuye, Tokyo i milion innych to jeszcze na otwarciu sklepów robią To! Te miażdżące rzeźby! Z najków! Coś totalnie niesamowitego.
Więcej fotek tutaj i tutaj, a tutaj oficjalna witryna sklepu. PS. o podobnych klimatach swego czasu pisałem przy okazji najków na 2009 rok
Niedawno pisałem o historii piktorgramów olimpijskich, a Olimpiada już za nami. Może za 4 lata znów napiszę? Albo za dwa - zimą. Niemniej jednak tamten wpis zachęcił mnie do rozpoczęcia krótkiego cyklu w którym przedstawię historię zmian znaków firmowych firm które pojawiają się częściej czy rzadziej na Trzecim. Na początek Adidas. Kliknij by zobaczyć całość
Urban vinyl, designer toys to projektowane przez różnego rodzaju artystów zabawki dla dorosłych, którzy na punkcie nowych zabawek oszaleli. W tej chwili można wybierać spośród tysięcy wzorów projektowanych przez takich artysów jak Takashi Murakami, czy Kaws. Na polskim gruncie zjawisko zaszczepić postanowiły Kasia Bazylczyk i Zuza Malinowska projektując Szajkę. Szajka to kolekcja 9 figurek wykonanych z ceramiki przedstawiona na Gdynia Design Days. Dla miłośników drobnej “customizacji” przewidziano możliwość łączenia ze sobą elementów róznych postaci.
Minęło trochę czasu od ostatnich poważniejszych zmian na Trzecim i odniosłem wrażenie, że pora wnieść coś nowego w design i funkcjonalność serwisu. A oto tradycyjna już lista zmian w funkcjonalności (układ strony sobie pominę):
wyszukiwarka w prawym górnym rogu
możliwość subskrybcji newslettera prosto na e-mail, tlena, gadu-gadu
boczne menu z listą ostatnich komentarzy
usunąłem jak się okazuje nieprzydatne, a spowalniające działanie strony buttony ShareThis i Wykop
Nike stara się pozostać w grze o internetowy hype i włącza się do muzycznej potyczki o klienta (o której pisałem jakiś czas temu) całkiem przyzwoitym klipem “The Windrunner” - kurtki najaka debiutującej jeszcze w latach .80
Mniam. Świeżutkie Pumy Clyde. Clyde z serii olimpijskiej dedykowane Tommiemu Smithowi - kontrowersyjnemu złotemu medaliście na 200m z Meksyku ‘68. Chociaż generalnie jestem na nie jeśli chodzi o złote srebrne i inne takie, to te Pumy są naprawdę świetne. Do kupienia w berlińskim Overkill.
Również Adidas nie próżnuje i prezentuje świeżutką jak pogrom Rosjanek przez Norweżki na Olimpiadzie paczkę - 4 Elements (of Hip Hop) inspirowaną wiadomoczym. Paczuszka prezentuje się naprawdę okazale a najlepiej pewnie wysokie Decade, a oprócz nich są jeszcze przecież Superstary 2 i Superstary 86 Bboy(?). Całkiem przyzwoite. Adidas na wznoszącej. Na koniec jeszcze rzut okiem na wieści od Nike i damskie Blazery Hi “Elephant Capricorn”, których debiut przewidziano na 1 grudnia i wgląda na to, że to już ostatnia odsłona serii “zodiaków” (b. zacnej jak ten Finchera z Gyllenhalem). Zdjęcia ukradzione z nitrolicious.com
Małe miasto na Mazurach, Polska. Toaleta, przystań żeglarska. Gdzieś między 90 a 2008 rokiem. Duże miasto w centralnej Polsce. Toaleta, szkoła podstawowa, 90-2008. Podrzędny klub w średnim mieście na Śląsku, 90-2008, toaleta. Publiczna toaleta w Londynie na stacji metra. Toaleta w pubie w Dublina, Queens, Moskwie, Berlinie. Co je łączy? W każdej z nich natykasz się na toaletowe grafitti albo jego pozostałości. I czytasz. Fenomen tego zjawiska udokumentował CurrentTV które zaprezentowało krótki dokument zatytułowany “The Art of Toilet”. Zobacz i posłuchaj komentarzy i wspomnień.